piątek, 20 września 2013

Fasolka po bretońsku - na rozgrzewkę

Zawsze robię tą fasolkę wg przepisu ze starej książki kucharskiej z 1988r. Wychodzi smaczna i  wystarcza na dwa dni.

Składniki

paczka fasoli 'jasiek'
cebula 
pęto kiełbasy
 czubata łyżeczka mąki
3-4 łyżeczki koncentratu pomidorowego
sól, cukier
ew. koperek

Wieczorem zalewamy fasolę zimną, przegotowaną wodą i zostawiamy do  rana. Gotujemy do miękkości w tej samej wodzie, w razie potrzeby podczas gotowania dolewamy wrzątku. Odlewamy, zachowując wywar i studzimy. Cebulę drobno kroimy, lekko rumienimy na tłuszczu, dodajemy mąkę, zasmażamy. Dodajemy koncentrat i rozprowadzamy zimnym wywarem, a jeśli trzeba to też wodą. Do fasoli dodajemy zasmażkę, pokrojoną kiełbasę- ja wcześniej troszkę podsmażam. Gotujemy ok. 5 minut, dodajemy sól, cukier - można też dodać drobno posiekany koperek i w razie potrzeby więcej koncentratu. Doprowadzamy do wrzenia i gotowe. 
Smacznego :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz